Historia La Corsa Rosa pióra Irlandczyka

Pogoda za oknem w ostatnich tygodniach była mocno nierowerowa, a ja niedomagałem zdrowotnie. Zatem miast moczyć tyłek pod chmurami i rozłożyć się z jeszcze gorszym przeziębieniem, wziąłem się za… czytanie książek. Niedawno sprawiłem sobie Kindle’a, za którego sprawą faktycznie wróciłem do podnoszenia statystyk polskiego czytelnictwa 🙂 Pysznie się więc złożyło, bo już od momentu majowej premiery „Giro d’Italia. Historia najpiękniejszego kolarskiego wyścigu świata” nosiłem się z jej zakupem i przeczytaniem, a ebook był właśnie w promocji.

Książkę Colina O’Briena w Polsce wydało – specjalizujące się publikacji książek o sporcie – krakowskie Sine Qua Non. Jej majowa premiera zbiegła się natomiast (nieprzypadkowo) w czasie ze startem 100. już edycji La Corsa Rosa. Przyznam szczerze, iż przed sięgnięciem po tę pozycję miałem pewien dylemat. Bo czy Irlandczyk będzie w stanie w ciekawy i emocjonalny sposób napisać o pełnym pasji i emocji włoskim wyścigu, tak dalece innym niż będące w bardzo dużym stopniu świetnym produktem marketingowym Tour de France? Czy autorem historii Giro, zwyczajowo, nie powinien być Włoch? Po kilkudziesięciu stronach lektury porzuciłem wszelkie uprzedzenia, bowiem O’Brien swoją książkę napisał z pasją entuzjasty kolarstwa szosowego (którym jest), zawodową dziennikarską rzetelnością (a jest on dziennikarzem), ale i ze znawstwem godnym historyka sportu, którym przez lata pisania o tym sporcie chyba się stawał.

Historię „różowego wyścigu” poznajemy stopniowo, dowiadując się o jego początkach, pierwszych Campionissimo, poprzez lata wojny i historię tę bliższą już nam, osobom żyjącym na przełomie XX i XXI wieku. Opowieść o Giro d’Italia u O’Briena nie koncentruje się jednak wyłącznie na samym przebiegu wyścigu. To także zajmująca historia Włoch, społecznych podziałów, ewolucji społeczeństwa, industrializacji kraju i tego jak wyścig otwierał się na zagranicznych uczestników. Po drodze oczywiście poznajemy historie (nie tylko zawodowe, ale także życiowe) największych zwycięzców (Alfredo Binda, Fausto Coppi, Gino Bartali, Fiorenzo Magni, Eddy Merckx, Francesco Moser, Bernard Hinault czy Alberto Contador), przebieg historycznie najważniejszych edycji wyścigu, ale przede wszystkim możemy obserwować wrażenie, jakie od ponad stu lat Giro d’Italia niezmiennie wywiera na włoskim społeczeństwie, szaleńczo zakochanym w kolarstwie szosowym i pełnym pasji dla tego sportu.

Książka Colina O’Briena to pozycja doprawdy pouczająca. Dowiedziałem się z niej mnóstwa nowych rzeczy o samym wyścigu, jego historii, ale i o historii kraju, w którym jest rozgrywany. A także o zwykłych ludziach i tym jak Włosi na przestrzeni lat – niezależnie od obowiązującego w kraju ustroju – niezmiennie kochali i nadal kochają rower i kolarstwo szosowe. Dostałem też pełną odpowiedź na pytanie czemu Giro d’Italia to najbardziej emocjonujący wyścig kolarski na świecie. Teraz już w to ani trochę nie wątpię i gorąco polecam Wam tę lekturę!

Popularne