Bajktywizacja

Któregoś pięknego dnia w 2015 roku powiedziałem „dość” ciągłemu siedzeniu przed komputerem i wyciągnąłem z piwnicy wysłużony rower pamiętający jeszcze czasy, gdy byłem w ósmej klasie podstawówki. Zrobiłem to po 5 czy 6 latach zupełnego niejeżdżenia i prowadzenia wybitnie siedzącego trybu życia, braku ruchu i wnoszenia kolejnych nadmiarowych kilogramów na wagę. Innymi słowy – dokonałem Bajktywizacji!

Z dnia na dzień zacząłem jeździć rowerem. Obecnie robię to prawie codziennie, a rower stał się moim ulubionym pojazdem i odskocznią od codziennych spraw. Poruszam się po Warszawie, a czasem wyskakuję trochę dalej. To właśnie o rowerowych tematach (i ich okolicach) z perspektywy miejskiego rowerzysty „5XL” jest ta strona.